Szczęśliwa donoszę, że część z moich planów odnośnie "tego czego nie zrobię " na święta jest już zrealizowana. Ku mojej wielkiej uciesze :D
Udało mi się bez problemów uszyć sukienkę dla Juli. Największym problemem był kolor sukienki...
Julka zakochana w różu, a ja nie posiadam materiału w tym kolorze... Po długich negocjacjach i najlepszym argumencie "będziesz wyglądać elegancko, jak dorosła" moja córa się zgodziła, ale przynajmniej kokardka MUSIAŁA być różowa :)
Tu zdjęcie na modelce:) Oczywiście, przydałyby się bardziej odświętne dodatki, ale takie foty powstaną w święta :)
Materiał sukienki jest w jodełkę. Początkowo kupiłam go dla siebie, ale źle mi się szyje samej sobie, bo nie mam nikogo kto by chociażby zobaczył jak ubranie układa się z tyłu... Poza tym, sukienka dla Julki była łatwiejsza ;)
Kolejnym zrealizowanym punktem jest kolorowy sweter Julii, przez który nabawiłam się zakwasów!!!
Włóczka sama "układa" się w pasy, dzięki czemu mam w domu prawdziwą papużkę ;)
No i robi się coś dla mnie. Zaczęłam sukienkę... będzie dwukolorowa... mam w planach zrobić ją do świąt, ale czy się uda? Być może... bo już mam sporo więcej niż na zdjęciu. Robi mi się zdecydowanie szybko.
A może uda mi się skończyć przed świętami i zrobić urodzinowy prezencik?
Świąteczne ozdoby również powstają... Pomaga mi Julia, co widać poniżej. Ja uszyłam wcześniej kilka serduszek. Więcej chyba nie dam rady.
Pozdrawiam Was cieplutko :)
Kasia
Piękna modelka i piękna sukienka :)
OdpowiedzUsuńDziękujemy!! Jeszcze chwila i modelka zacznie obrastać w piórka :)
UsuńSukienka prześliczna, ma rację właścicielka sukienki, bez tej wstążki nie byłaby tak śliczna!
OdpowiedzUsuńAle dużo naprodukowałaś różności.
Tak, w dodatku każda zmiana wstążki nadaje sukience nowy wygląd!
UsuńŚliczna panienka i piękna sukienka )
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńAleż ta modelka wspaniale wygląda! Materiał piękny, lubię jodełkę. Dobrze, że ma ten różowy dodatek - perfekcyjnie pasuje. Świetny sweterek wyszedł, sukienka na pewno też będzie ekstra i już na nią czekam. Cieszę się, że tak ze wszystkim się wyrabiasz, przynajmniej Ty:))
OdpowiedzUsuńKasiu wyrabiam się ze wszystkim, bo wyjeżdżam na święta i całe to zamieszanie mnie nie dotyczy;) Dopiero jak już będę w domu (czyt. u mamy) to trochę pomogę, bo i tak większość będzie już zrobione. A moja sukienka wychodzi za duża!!
UsuńBardzo ładna sukienka,z różowym jest idealnie,sweterek super i panienka w obu ciuszkach świetnie wygląda:))
OdpowiedzUsuńDziękuję! Sukienka też mi się podoba. Sweterek fajny, bo kolorowy ale zanim ścieg mi się "wyprostuje" to jeszcze wiele wody upłynie...
UsuńWitam serdecznie i biorę się za nadrabianie zaległości:)))
OdpowiedzUsuńMartwi mnie bardzo tak częste chorowanie Tego Twojego Skarba:((Mogłyby w końcu już te choróbska Ją omijać.
Obejrzałam wszystkie piękne torebki,które zrobiłaś.Te szarości mnie zauroczyły.
Bardzo słusznie rozpiera Cię DUMA Z JULII:)) Rośnie Ci wspaniała i pomocnica,ale zapewne i konkurencja:)))
Kasiu co do tych zakwasów w nadgarstkach, sprawdź sobie czy nie ma to przypadkiem nic wspólnego z chorobą "cieśni nadgarstka". Chyba to tak się nazywa.Moja córka miała podobne objawy i okazało się, że musiała w końcu to zoperować. Nie jest to nic bardzo groźnego i teraz jest w porządku.Jeżeli będziesz chciała dowiedzieć się na ten temat więcej napisz maila, chętnie Ci odpowiem.
Sukienka jest urocza i Julia wygląda w niej na prawdę "tak dorosło":))I pewnie niech obrasta w piórka,bo ma powody ku temu:)))
Sweterek również uroczy.No i te ozdoby.Serduszka cudowne,ale ten łańcuch jest najpiękniejszy:)
Jeżeli doczytałaś ten komentarz do końca to wielkie dzięki i pozdrawiam serdecznie,życząc zdrówka.
masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))
OdpowiedzUsuńNo i?...no i... całe szczęście, że w końcu zajrzałam, bo tAAAAka okazja i wydarzenie by mnie ominęło. Sukienka, torby (te zmówione przez Mikołaja też!) i sweter są niesamowite, ale dzisiaj największym cudem jest Twoja córeczka!
OdpowiedzUsuńUściskaj ją od ciotki blogowej bo po prostu muszę. Taaaaki Słodziak :))). Różowo MUSI być! To akurat jest ten wiek, że jest to jedyny właściwy kolor i niech tak zostanie, bo ... sama widzisz co się dzieje, gdy ktoś za młodu nie nanosił się różowego ^^) ;).
Buziaki Wam kochane dziewczyny :**