Zapodziały się gdzieś wśród innych zdjęć.. dziś doczekały się swojej "chwili"... Kilka par z wielu..
i jeszcze do kompletu z pierścionkiem
Ostatnio, mam jeszcze mniej czasu na "szaleństwa" w sieci, niż wcześniej. Miło mi, że chętnych do odwiedzania mojego bloga tak przybyło:)) Chętnie odwiedzę Wasze blogowe światy:)) Ale wybaczcie mi moje spowolnienie....
Moja Jula pobiła rekord w byciu w przedszkolu- 2 dni!!! i znów siedzimy razem w domu...w styczniu nie była ani jednego dnia... ale trzymam się, byłoby gorzej gdybym miała etat w jakiejś firmie- bo pewnie też pisałabym w czasie przeszłym..hihi :P
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę dużo ciepła tego za oknem i w sercu:) oraz ZDROWIA!!!
A tych, którzy jeszcze się nie zapisali - zapraszam na moje candy:)
Kasia