..mam i ja!!! Może nie wszyscy, ale większość...Od bardzo dawna widziałam je w sieci i na Waszych blogach, dziś pokazuję je u siebie. Przyznaję, za pierwszym razem rzuciłam nitką i igłą, potem w kąt poleciało szydełko..po jakimś czasie próba zrobienia a może raczej nawleczenia czy nanizania- uwielbiam to słowo:) - udała się i zrobiłam bransoletkę. I na tym się skończyło, bo zupełnie mi brakowało cierpliwości do igły i całej reszty...do czasu, gdy zostałam sama w domu. Okazało się, że cierpliwości mam bardzo dużo, a nanizanie koralików nawet mnie relaksuje...dziwne...
niebieski komplecik
grafitowy
szaro-srebrno-czarny
Kolczyki poniżej są wykonane z bardzo nierównych koralików, co bardzo dobrze widać na zdjęciu, ale i tak mi się podobają:)
Trochę smutne te zdjęcia i kolory, ale koralików innych nie miałam, a pogoda za oknem nie sprzyja robieniu zdjęć. Mam nadzieję, że zobaczycie w nich cosik ładnego.
DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA ŻYCZENIA ZDROWIA- POMOGŁO:)
JULIA ŚPIEWAJĄCO CHODZI DO PRZEDSZKOLA
A JA JESTEM SZCZĘŚLIWA, ŻE JEST ZDROWA I OBY JUŻ TAK ZOSTAŁO!!!