czwartek, 24 kwietnia 2014

Portfel z filcu

Tak, to było do przewidzenia :) Już kiedy szyłam saszetkę z poprzedniego wpisu wiedziałam, że i portfel będę MUSIAŁA uszyć. A przynajmniej spróbować. Zaczęłam od filcu. Portfeli powstało kilka, z różnymi środkami.  Metodą prób i błędów  otrzymałam portfel, z którego jestem zadowolona i który  najprzyjemniej się szyje.



Zdjęcie środka nie wyszło zbyt  dobrze, ale portfel ma kilka przegródek, w tym jedną zapinaną na suwak.
Przy najbliższej okazji zdjęcie środka wkleję pod tym postem. :)

Tymczasem pozdrawiam i życzę spokojnej nocy :) A na dobranoc  przedświąteczny zachód słońca.


Kaśka


8 komentarzy:

  1. Kolejny fajny portfel. Obejrzałam poprzednie i właściwie każdy z nich jest godny podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Portfel piękny. Chciałoby się taki mieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. o rety, jaki piękny. chcę taki, chcę :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne, zapraszam do mnie:

    http://polishcrochet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)