Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 lipca 2016

Wymiankowo :)


Tę wyjątkową torebkę uszyłam specjalnie dla Kasi, w ramach naszej prywatnej wymianki. Kasia potrzebowała torebki a ja marzyłam o długich kolczykach, których nie chciało mi się robić ;) Poza tym , jestem wielką fanką biżuterii tworzonej przez Kasię. Wiedziałam, że stanie na wysokości zadania i będę mieć biżuterię, którą nad morzem będą mi zazdrościć. I tak było!! Kolczyki są cudowne!! 

 A wraz z nimi dostałam inne podarki. Książeczka przydała się w drodze nad morze, gdzie wyjechałam zaraz po odebraniu przesyłki- rozpakowywałam ją w samochodzie!!  
 Kasiu, jeszcze raz dziękuję Ci za wszystkie cudowności!!!

Przed wakacjami uszyłam jeszcze kilka rzeczy. Między innymi takie torebeczki. Wbrew pozorom są całkiem pojemne!! 

I taką cudną fotkę przywiozłam z wakacji. Teraz pora, by wziąć się za nowe projekty! I coś już się nawet "wykluło". Ale to już w kolejnym wpisie. 

Pozdrawiam serdecznie Kasia 

piątek, 9 października 2015

Śpiworek do wózka

Dni coraz zimniejsze, rano zdarzają się przymrozki a moje młodsze dziecię nie chce spacerować w cieplutkiej gondoli. Właściwie to bardzo chce, ale tak tam wywija, że stało się to niebezpieczne.
Spacerówka nie jest tak dobrze zabudowana, więc postanowiłam uszyć  śpiworek, żeby było ciepło i wygodnie. Jeden wieczór i śpiwór był gotowy. Aż zdziwiłam się, że tak gładko poszło.. No, mogło pójść lepiej, ale.. i tak jestem mega dumna z siebie!!

 Tak się prezentuje na spacerze.. Wybacznie, ale nie chcę upubliczniać zdjęć mojego dziecka...

Do spania jest równie dobry :)

Śpiworek  jest ciepły!! Naprawdę!! Między minky a bawełnę włożyłam dwie warstwy grubej ociepliny.

Po obu stronach jest otwierany na suwak a u góry można zrobić kapturek.


Dzieciom jest ciepło (Julce też coś ciepłego uszyłam) a mnie coś bierze... najgorsze jest to, że przy karmieniu mam niewiele możliwości.. no ale dość marudzenia!!

Pozdrawiam Was cieplutko
Kaśka


czwartek, 6 sierpnia 2015

Są następne nerki.

Jejku, czy u Was też jest tak gorąco?? Ja jeszcze jakoś to znoszę, ale móje 5-miesięczne dziecię nie znosi tego w ogóle!! Zazdroszczę mojej córce, która została nad morzem- tam jest dużo chłodniej..
Wykorzystując fakt, że Mały śpi, jest jeszcze przyjemnie chłodno, ogarnęłam domowe sprawy (ba! nawet upiekłam ciasto), postanowiłam napisać o tym, co ostatnio się u mnie szyje. Tak, szyje się i to w dodatku nerki. ...bo skoro raz uszyłam to po prostu MUSIAŁAM uszyć następne. Ten MUS wynika z ciekawości (jak będzie wyglądać to i to), potrzeb bliskich oraz mojej chęci doskonalenia się w szyciu tych poręcznych saszetek.  Oto nerka z granatowej eko skóry z naszytą bawełną w łowickie kwiaty, któe szalenie mi się podobają. W dodatku możliwości łączenia z innymi kolorami jest dużo!!



W środku również bawełna :)

Ta jest mniejsza, ponieważ taka miała być. Jednak ja potrzebuję jeszcze większej niż poprzednia:)
I mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć wymarzony efekt.


I to by było na tyle dzisiaj :) Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanych urlopów!!

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Korale..koraliki...


No i wydziergałam!!! Tak jak pisałam wcześniej- rączki aż paliły się do roboty :)
Wydziergałam aż 5 sztuk korali. Wszystkie są na sznurku lnianym, ale w dwóch kolorach.


Turkusowe


Czerwone



I różówe. Zabrakło mi jasnego sznurka, więc są tylko w jednym egzemnplarzu..

Najbardziej zbliżone kolory są na pierwszym zdjęciu.
Na razie mojemu maluszkowi nie przeszkadza szydełkowanie, więc będę dziergać.
Oznacza to, że będą następne korale. W innych kolorach :)

Pozdrawiam serdecznie
Kaśka


środa, 10 czerwca 2015

Odrobina biżuterii

Kolorowe drewniane korale zrobiłam kilka dni temu. Nie zostało mi ich  ani jednej sztuki, a bardzo mi się podobają. Są takie radosne!! I pasują do wszystkiego ;)
Ręce aż się palą, by robić następne!! W innych kolorach..  i takie będą :)








Fioletowy sznur z koralików toho zrobiłam jeszcze grubo przed Bożym Narodzeniem. Wtedy też powstała całkiem spora ilość bransoletek wykonanych tą techniką. Niestety, nie doczekały się zdjęć, bo zostały szybko zapakowane i podrzucone do wora Mikołaja :)


A te szydełkowe kulki zrobiłam z rok temu.. Szybko znalazły właścicielkę.. A miałam nadzieję, że zostaną ze mną.. Koraliki w kwiatuszki zmajstrowałam sama. Takie niby decucoś ;)



Jak wspomniałam, ręce aż się palą do roboty!! Tak się napatrzyłam na zdjęcia.. myślę, że jeszcze dziś machnę jakieś korale.  Możecie się spodziewać zdjęć!!!

Pozdrawiam serdecznie
Kaśka


wtorek, 12 sierpnia 2014

Szydełkowa tuniczka

Skończyłam tuniczkę dla córki, o której wspominałam w poprzednim poście. Włóczka to akryl z bambusem- nie pamiętam nazwy, ale jest niesamowicie gładka i przyjemna w dotyku!! Do niej pasuje bolerko, które jest już z nami 3 lata!! Chyba rośnie razem z Julią!!!




Aktualnie dziergam serwetę na stół. Dawno, oj dawno nic fajnego nie zrobiłam dla siebie i domu. Teraz mam czas, by chociaż trochę nadrobić..bo po serwecie chyba wezmę się za sweter. Niby jeszcze lato,ale już niedługo wieczorem może się przydać coś cieplejszego na ramionach. A coś nowego to jest nawet wskazane!!

Pozdrawiam Was serdecznie
Kaśka

sobota, 19 lipca 2014

Dziecięce marzenia...

...czyli filcowe torebki dla dziewczynek, o które proszą małe damy. Jedną z nich była moja córka.
I to dla niej uszyłam torebeczkę z różowego filcu, z czarnym kotem i eleganckim paskiem z łańcuszkiem.



Tym razem uszyłam torebkę bez podszewki. W środku jest tylko kieszonka z filcu.
Torebka jest zapinana na zapięcie magnetyczne.


Na jednej się nie skończyło: powstały jeszcze cztery, ale je pokażę innym razem.

Kolejne torebki powstały na prośbę dziewczynek, które chciały by torebka mieściła format A4. Jedna miała być z serduszkiem a druga z kotem.






Uszyłam jeszcze czarny piórnik z filcu, z niebieskim serduszkiem- dziewczynka aż skakała z radości :)



O innych dziecięcych marzeniach i prośbach napiszę innym razem. Czas na obiad i w drogę do Wici.
Wciąż jestem zabiegana, nie mam na nic czasu i jestem coraz bardziej zmęczona, ale to chyba dobrze...

Pozdrawiam Was słonecznie
Kaśka

niedziela, 22 czerwca 2014

Torebki z nad morza...

Witajcie.. Jestem już nad morzem i zbieram się z otwarciem stoiska, ale w tym roku to mam jakoś pod górkę.. Wicie się zmienia, bardzo :) Ci, którzy choć raz tam byli pamiętają drogę w stronę plaży ze starych płyt... Dziś jest już droga, chodniki, zatoczki do parkowania, są nawet lampy uliczne  i rondo..  No i przejście na plażę z kostki, bez problemu wjedzie się tam wózkiem :)
Wszystko jest super, tylko w związku z tymi pracami, które nadal trwają ja nie mogę wydzierżawić gruntu od gminy.. A wierzcie mi, dzierżawa od gminy jest o wiele korzystniejsza... Tak więc czekam na rozwój sytuacji. Być może uda mi się coś dziś załatwić...
Odsyłam Was na stronę, gdzie możecie zobaczyć jak Wicie się zmieniło:
 https://www.facebook.com/pages/Gmina-Dar%C5%82owo/287776904669507?fref=ts

Nie mam jeszcze stoiska, ale czasu nie marnuję. Powstało trochę tego i owego.
Dziś pokażę torebki.


Ta jest moją ulubioną, bo moje kolory, fason i w ogóle... Mam ochotę zatrzymać ją dla siebie ;)



Ta również jest z zamszu syntetycznego typu alkantara. Kolor jest fantastyczny, bo niby czerń niby fiolet... Do tego tkanina we wzorki, która długo czekała na swoją kolej...Oj długo. Nie raz chciałam się jej pozbyć..





 Torebki filcowe. Pierwsza z kotem, która już skradła serca. Także będą następne :)




Kolejna jest z grafitowego filcu z aplikacją filcową.


A tu mały eksperyment z fasonem... Rączka lepiej by wyglądała z okuciem, ale zupełnie nie mogę znaleźć odpowiedniego...  Przynajmniej jestem zadowolona z aplikacji...


A cała reszta mojej pracy czeka na zdjęcia. No i na miejsce sprzedaży i nowe właścicielki :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę prawdziwej letniej pogody :)
Kaśka

środa, 11 czerwca 2014

Portfele

Portfele z filcu powstają. Pierwsze okazały się dość spore, dlatego powstały mniejsze (co widać na zdjęciu).
Dziś zaprezentuję kilka z nich, również środek :)



Portfele w kolorze jasnym szarym


Portfele  w kolorze grafitowy

A tak wygląda portfel w środku:


Zmieści się sporo. Jednak nie wszystkie portfele mają miejsca na zdjęcia.

Myślę również o szyciu mniejszych portfeli. Na razie jestem na etapie rysunków :)
Na tym samym etapie są nowe modele torebek, choć kilka z nich doczekało się już premiery w rzeczywistości, ale to już w przyszłości ;)

Wiem, że zaglądacie, piszecie i dziękuję Wam za to!!! 
Pozdrawiam Was serdecznie. 
Kaśka


czwartek, 24 kwietnia 2014

Portfel z filcu

Tak, to było do przewidzenia :) Już kiedy szyłam saszetkę z poprzedniego wpisu wiedziałam, że i portfel będę MUSIAŁA uszyć. A przynajmniej spróbować. Zaczęłam od filcu. Portfeli powstało kilka, z różnymi środkami.  Metodą prób i błędów  otrzymałam portfel, z którego jestem zadowolona i który  najprzyjemniej się szyje.



Zdjęcie środka nie wyszło zbyt  dobrze, ale portfel ma kilka przegródek, w tym jedną zapinaną na suwak.
Przy najbliższej okazji zdjęcie środka wkleję pod tym postem. :)

Tymczasem pozdrawiam i życzę spokojnej nocy :) A na dobranoc  przedświąteczny zachód słońca.


Kaśka


czwartek, 17 kwietnia 2014

Ciut nowości -saszetka, torebka i wisiorki z drucików.

Witajcie:)
Część z Was pewnie  pamięta, że już wcześniej coś tam czyniłam z drucików.. Tym razem wykorzystałam drut aluminiowy i miedziany. Powstało kilka zawieszek, niestety tylko dwie doczekały się zdjęć:





Z tego drugiego nie jestem tak zadowolona,  bo turkusowy drut jest za bardzo "zmiętolony",  ale połączenie tych dwóch kolorów bardzo mnie zadowala :)  Trochę ucierpiały moje palce i paznokcie,  rana się goi i mam nadzieję po świętach bardziej zaszaleć w owijaniu drucików ;)

Tymczasem uszyłam trochę rzeczy. Ba! uszyłam nawet sukienki :) Potrzebowałam też etui na telefon. Nie zawsze mam ochotę brać ze sobą nawet najmniejszą torebkę, więc pomyślałam, żeby uszyć małą saszetkę, w której zmieszczę i telefon, i chusteczki. Później pomyślałam,że fajnie byłoby zrobić przegródkę i kieszonkę na jakieś drobniaki. I uszyłam. .





Saszetka przypomina trochę portfel ;) Wygodnie się trzyma w ręku, ale można też dopiąć smycz i umieścić w torebce, np.: takiej jak poniżej, którą uszyłam do saszetki ;)



W międzyczasie robi się bluzeczka szydełkowa. Prawie sama się robi ;) wzór jest bardzo łatwy i szybko przybywa. Zostały mi tylko rękawy i wykończenie :) I pewnie jadąc dziś do domu na święta, skończę..
Kilka godzin jazdy to czas głównie wykorzystywany na szydełkowanie :)

Pozdrawiam Was baaaardzo serdecznie :)
Kaśka