Oto kolejne bransoletki zrobione techniką szydełkowej makramy. Tym razem z dodatkiem cyrkonii-właściwie to zupełnie nie wiem jak to się fachowo nazywa.. Na razie dwie, ale na pewno będzie ich więcej:)
Dziękuję Wam za wszystkie kciuki i życzenia powodzenia- to miłe, nawet bardzo miłe, że ktoś tak na prawdę zupełnie obcy życzy dobrze drugiemu obcemu:) Oj, zabrzmiało to jakbyśmy były z obcej planety:))
A ja znów cała w nerwach, bo Jula znów wróciła z przedszkola z katarem...ręce opadają.. mam nadzieję, że przez weekend wydobrzeje- soczki z malin, aronii, bzu mam:)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie
Kasia
z fioletem
z odrobiną złota;)
A tu w towarzystwie wcześniejszych, zrobionych z włóczki bawełnianej.
Dziękuję Wam za wszystkie kciuki i życzenia powodzenia- to miłe, nawet bardzo miłe, że ktoś tak na prawdę zupełnie obcy życzy dobrze drugiemu obcemu:) Oj, zabrzmiało to jakbyśmy były z obcej planety:))
A ja znów cała w nerwach, bo Jula znów wróciła z przedszkola z katarem...ręce opadają.. mam nadzieję, że przez weekend wydobrzeje- soczki z malin, aronii, bzu mam:)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie
Kasia