Długo trwało moje przebudzenie... W nowy rok wkroczyłam z optymizmem, radością i nowymi pomysłami, ale dość mocno uderzyłam o ziemię i popadłam w jakiś letarg...
Na szczęście wróciłam do żywych i mogę podzielić się z Wami tworami moich rąk :) a zaległości mam straaaaszne :)
Kiedy na blogu Asia-majstruje zobaczyłam kolejne wyzwanie, postanowiłam wziąć w nim udział.. Z moich prac, każda zawiera moje "JA", ale pomyślałam sobie, co zrobić, by było dla mnie?
Najprostszym pomysłem była torebka. Wymyśliłam ich aż 3- czyli takie, które są w moim stylu (chociaż mój styl to jak pogoda nad Bałtykiem- TV swoje a natura swoje), które akurat są mi potrzebne (cóż torebka jest potrzebna zawsze i już mam swoich prawie tyle co moja Jula), w kolorach, które lubię.
I padło na filcową. Jest jeszcze zima, więc i torebeczka na czasie, na resztę przyjdzie czas :)
torebka ma "zakola" z ekozamszu, a na szwach bocznych wszyłam wypustki- jeśli tak to się nazywa ;)
Ja jestem zadowolona :) A to najważniejsze :)
Chciałabym Was jeszcze zachęcić do zgłoszenia się w zabawie u niesamowicie zdolnej młodej damy- Izy.
Żółwiki spod Jej ręki szukają właścicielki, więc zapisujecie się i podziwiajcie niesamowite prace Izy.

Pozdrawiam Was i życzę Wam niesamowicie dobrego, szczęśliwego i radosnego Nowego Roku 2013!!!
buziole :**
Kasia

