I wszystko, co najważniejsze już wiecie:)
Pozostają zasady, które się nie zmieniły, czyli:
1. Pozostawienie komentarza pod tym postem z chęcią wzięcia udziału w wyzwaniu oraz linkiem do strony ze swoją pracą- osoby bez bloga też mogą wziąć udział- zamiast linku proszę o przysłanie zdjęcia swojej pracy na mój mail kat-dab@o2.pl
2.Wklejenie banerka na swoim blogu- osoby bez bloga, oczywiście tego nie zrobią ;)
3.Prace dowolne, wykonane dowolną techniką w każdej dziedzinie, ale zgodne z hasłem.
Ważne jest to, żeby to było rzeczywiście coś z niczego, albo rzeczy z odzysku- byłoby fajnie, gdybyście zrobiły fotki "przed" i "po".
4.Prace można zgłaszać do końca listopada. 1 grudnia odbędzie się narada jury, składająca się z kilku osób, dokładnie nie wiem ilu, ale sama nie poradzę sobie, z wyborem zwycięzcy.... Po tym czasie ogłoszę zwycięzcę!!!
5. Nagrody:
jedną z nagród jest ten oto komplecik: korale i kolczyki szydełkowe
Dorzucę cosik słodkiego, jakieś przydasie oraz kilka innych drobiazgów, jakiś pierścionek, bransoletkę... :)
Niestety, nie dysponuję aktualnie zdjęciem, ale w miarę upływu czasu wstawię fotkę a bloga:)
Fotki mam, więc wrzucam:
bransoletka makramowa
pierścionek
Po wygranej u Kasi spodobał mi się pomysł z kontynuacją wyzwania. Dość dużo czasu upłynęło zanim się zorganizowałam....ale lepiej późno niż wcale.. I jak widzicie, dużo się nie napracowałam- zdjęcie do banerka dostałam od Kasi, zasady wymyśliła Kasia- ja je tylko przepisałam ze zmianami dopasowanymi do mojej sytuacji. Dzięki Kasiu :*
Dziękuję również za komentarze pod poprzednim postem- cieszę się, że naszyjnik został tak dobrze "przyjęty", choć wiem, że nie każdemu się podoba ta jego inność czy styl....ale tyle gustów i upodobań co ludzi na Ziemi:) Ja jestem zadowolona i cieszę się, że Wy również!!!
Moja Jula znów choruje..od środy ma katar i temperaturę, co przeszło w zatoki- ropiały jej nawet oczka, które w czasie snu sklejały się....a Jula nie wiedziała co się dzieje....na szczęście jest już lepiej..tym razem musi brać antybiotyk,niestety... Zaczynam się zastanawiać jak długo będzie chodzić do przedszkola jeden tydzień, by potem dwa spędzić w domu...
Dość smutów!!!! Zapraszam do wzięcia udziału w wyzwaniu!!!!!
Pozdrawiam
Kasia

