Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka z filcu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka z filcu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 października 2013

Torebki dla nauczyciela

Dziś Dzień Nauczyciela, dlatego wszystkim Nauczycielom, Wychowawcom chciałabym złożyć najlepsze życzenia i z całego serca powiedzieć DZIĘKUJĘ!!! Za cały trud,  który wkładają, by nauczyć dzieci tego, co wykładają  na lekcjach oraz tego, że  pomagają nam rodzicom w wychowaniu naszych dzieci!!!

A skoro o nauczycielach mowa, to pomyślałam, że to dobry czas, by pokazać torby, które szyłam dla Pań nauczycielek. Najczęściej były to duże torby-kufry filcowe, ale zdarzyła się również aktówka, która zmieści dziennik, laptop i jakieś inne rzeczy, bo w środku ma standardowe kieszonki- czyli kieszonkę na suwak oraz kilka otwartych na drobiazgi, typu telefon, notes, długopis...  Podejść było kilka, ale ostateczna wersja jest taka:

kolorki trochę się różnią, ale na "żywo " super współgrają
Motyw wykorzystałam w innych kolorach w innych torbach, ale to już w innym poście


Kufer poniżej na prawdę pomieści sporo książek :) Torebka ma pikowaną podszewkę i kieszonki.
oj, zdjęcie zrobione zanim doszyłam na stałe elementy ;)
 Dobrze się sprawdza jako podróżna torba :)


A ten kufereczek był największą torbą jaką uszyłam. Zdjęcie jeszcze w cudownej zieleni, bo robione w wakacje :)



 Bywały też kuferki z kwiatami .Ten poniżej jest również wakacyjny :)



A wracając do poprzedniego posta.

Torebka z ekoskóry zdała wszystkie testy!!!!!
Ile kg w nią włożyłam!!! Bałam się, że pasek przymocowany nitami może nie wytrzymać, ale podołał.
Uszyłam jeszcze inne torebki z ekoskóry i na pewno będą kolejne:) Mam nadzieję, że teraz już będę mogła wygospodarować więcej czasu, na to by pisać posty częściej. Mam sporo do pokazania!!! 
Dziękuję, że jesteście i dziękuje za Wasze słowa!!!
Pozdrawiam 
Kasia



czwartek, 5 września 2013

Jesiennie..

Co prawda w kalendarzu i za oknem jeszcze lato, ale ja czuję w powietrzu już jesień...  Zainspirowana jesienią zrobiłam szal-komin (?)  a listonoszkę z filcu ozdobiłam aplikacją. Jak znajdę jakąś modelkę to zaprezentuję na "ludziu". :) Dodam, że robią się inne zestawienia kolorystyczne :)



Wakacje minęły, a ja przez ten czas nie zamieściłam ani jednego wpisu... Zmobilizowały mnie Klientki i zaczęłam wstawiać zdjęcia na Fb..  Nad morzem było super, pogoda dopisała, klienci również. Tylko.. tylko sprawy osobiste sprawiły, że nie miałam ochoty na nic.. dlatego nie odzywałam ani słowem..

Trzeba jednak wziąć się w garść, żyć dalej  i odkurzyć blog i inne strony..

Dziękuję za wszystkie komentarze, bo mimo mojej nieobecności wciąż się pojawiały. Witam wszystkich, którzy postanowili śledzić moje poczynania w rękodzielnictwie :)  Już będzie co oglądać i czytać:)

Pozdrawiam
Kasia

czwartek, 20 grudnia 2012

Coś dla siebie..i list od świetego

Tak, w końcu zrobiłam coś dla siebie!!!!! A co!!! Też mi się należy a nie- jak ten szewc z przysłowia...
Sukienki nie skończę do świąt (a już tak nie wiele zostało).. z prostej przyczyny...tej samej co zwykle- muszę sporo spruć, bo jest za duża...  Dla siebie zawsze robię za duże, dla innych za małe.. 
Coś mam nie tak w tych oczach, albo w głowie ;)

Skoro sukienki nie dam rady, to postanowiłam uszyć sobie torebkę.
Zupełnie inną niż zwykle noszę, bo uwielbiam listonoszki! Czarną, bo nie mam...
Ale z czerwonym akcentem, który strasznie mi się spodobał.
Dół torebki, nieregularny, jest z ekoskóry jak również rączki, góra z ekozamszu... reszta- jak widać.




A z tym listem od św. Mikołaja.... cóż... coś musiałam powiedzieć Julii.... że to Mikołaj zamówił u mnie torebki i kosmetyczki, żeby nie burzyć jej tej magii jak zobaczy torebkę jako prezent dla cioci;)
Torebki dla cioci,czyli mojej siostry nie pokażę, niech ma niespodziankę...choć torebka była trudna, a jeszcze trudniej ją sfotografować..i nie wiem, czy będzie zadowolona... starałam się jak przy każdej, ale...
Mikołaj również zamówił torebkę, którą już kiedyś pokazywałam. Ta, rączki ma ze sztruksu.


Oraz kilka kosmetyczek.. Jest ich więcej :) W dodatku fajnie się je szyje.  







Ogólnie znów polubiłam szyć.
Co z resztą widać, bo gdybym tego nie lubiła nie szyłabym nic. Szycie mam w genach, a będąc w II klasie podstawówki pomagałam mamie przy masowej produkcji spodni męskich... Ale to już historia na całkiem osobny post ;) Post o genach :)
Wam, życzę byście się nie przemęczali w ostatnich dniach przed świętami:)

Pozdrawiam ciepło
Kasia




piątek, 28 września 2012

Torebki filcowe

  Kolejne... torebki....filcowe.... 

z ciemnego filcu z dodatkiem różu


i zbliżenie na kwiaty z materiału zamszopodobnego; trochę nieudana fotka ..
bo róż jest śliczny!! O taki jak na torebce Julki;) jak tu


i środek- dość sporo pomieści..kolorowanka jest formatu A4;)

Szarość z czerwienią. Tą muszę jeszcze trochę dopracować, 
bo nie układa się to i tamto, ale już wiem gdzie popełniłam błędy...

Miały być zdjęcia plenerowe z manekinem w roli głównej,
ale strasznie się zarumieniłam po przeczytaniu komentarzy (za które serdecznie dziękuję)
pod poprzednim postem, więc zdjęcia byłyby komiczne :D
No a tak na serio, to chorujemy :( Jula i ja...
Ostatnim razem tak mnie dopadło 2 lata temu!!! Noc nie przespana, bo
rozpalona Jula strasznie się wierciła (a spała z nami) a mnie bolały chyba wszystkie gnaty
jakie posiadam!!! Mam nadzieję, że szybko nam przejdzie!!
Pochylanie się nad pracą z zwalonymi zatokami to męczarnia, ale mam zamówienia,
które nie mogą czekać... 

Pozdrawiam serdecznie
Kaśka