Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 lipca 2014

Dziecięce marzenia...

...czyli filcowe torebki dla dziewczynek, o które proszą małe damy. Jedną z nich była moja córka.
I to dla niej uszyłam torebeczkę z różowego filcu, z czarnym kotem i eleganckim paskiem z łańcuszkiem.



Tym razem uszyłam torebkę bez podszewki. W środku jest tylko kieszonka z filcu.
Torebka jest zapinana na zapięcie magnetyczne.


Na jednej się nie skończyło: powstały jeszcze cztery, ale je pokażę innym razem.

Kolejne torebki powstały na prośbę dziewczynek, które chciały by torebka mieściła format A4. Jedna miała być z serduszkiem a druga z kotem.






Uszyłam jeszcze czarny piórnik z filcu, z niebieskim serduszkiem- dziewczynka aż skakała z radości :)



O innych dziecięcych marzeniach i prośbach napiszę innym razem. Czas na obiad i w drogę do Wici.
Wciąż jestem zabiegana, nie mam na nic czasu i jestem coraz bardziej zmęczona, ale to chyba dobrze...

Pozdrawiam Was słonecznie
Kaśka

niedziela, 22 czerwca 2014

Torebki z nad morza...

Witajcie.. Jestem już nad morzem i zbieram się z otwarciem stoiska, ale w tym roku to mam jakoś pod górkę.. Wicie się zmienia, bardzo :) Ci, którzy choć raz tam byli pamiętają drogę w stronę plaży ze starych płyt... Dziś jest już droga, chodniki, zatoczki do parkowania, są nawet lampy uliczne  i rondo..  No i przejście na plażę z kostki, bez problemu wjedzie się tam wózkiem :)
Wszystko jest super, tylko w związku z tymi pracami, które nadal trwają ja nie mogę wydzierżawić gruntu od gminy.. A wierzcie mi, dzierżawa od gminy jest o wiele korzystniejsza... Tak więc czekam na rozwój sytuacji. Być może uda mi się coś dziś załatwić...
Odsyłam Was na stronę, gdzie możecie zobaczyć jak Wicie się zmieniło:
 https://www.facebook.com/pages/Gmina-Dar%C5%82owo/287776904669507?fref=ts

Nie mam jeszcze stoiska, ale czasu nie marnuję. Powstało trochę tego i owego.
Dziś pokażę torebki.


Ta jest moją ulubioną, bo moje kolory, fason i w ogóle... Mam ochotę zatrzymać ją dla siebie ;)



Ta również jest z zamszu syntetycznego typu alkantara. Kolor jest fantastyczny, bo niby czerń niby fiolet... Do tego tkanina we wzorki, która długo czekała na swoją kolej...Oj długo. Nie raz chciałam się jej pozbyć..





 Torebki filcowe. Pierwsza z kotem, która już skradła serca. Także będą następne :)




Kolejna jest z grafitowego filcu z aplikacją filcową.


A tu mały eksperyment z fasonem... Rączka lepiej by wyglądała z okuciem, ale zupełnie nie mogę znaleźć odpowiedniego...  Przynajmniej jestem zadowolona z aplikacji...


A cała reszta mojej pracy czeka na zdjęcia. No i na miejsce sprzedaży i nowe właścicielki :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę prawdziwej letniej pogody :)
Kaśka

środa, 11 czerwca 2014

Portfele

Portfele z filcu powstają. Pierwsze okazały się dość spore, dlatego powstały mniejsze (co widać na zdjęciu).
Dziś zaprezentuję kilka z nich, również środek :)



Portfele w kolorze jasnym szarym


Portfele  w kolorze grafitowy

A tak wygląda portfel w środku:


Zmieści się sporo. Jednak nie wszystkie portfele mają miejsca na zdjęcia.

Myślę również o szyciu mniejszych portfeli. Na razie jestem na etapie rysunków :)
Na tym samym etapie są nowe modele torebek, choć kilka z nich doczekało się już premiery w rzeczywistości, ale to już w przyszłości ;)

Wiem, że zaglądacie, piszecie i dziękuję Wam za to!!! 
Pozdrawiam Was serdecznie. 
Kaśka


wtorek, 25 marca 2014

Energetycznie

Pogoda jest jak każdy widzi.. W Olsztynie pochmurno i deszczowo. Nocne bębnienie deszczu o parapet nie pozwala spać a dzień nie poprawia nastroju. Dlatego dziś chcę Was uraczyć małą dawką energii, która płynie z czerwonego koloru :) Będą torebki z czerwonego melanżowego filcu, który kupiłam na próbę.. Kolor bardzo mi się podoba.  Powstały trzy torebki:

Listonoszki : jedna z aplikacją szydełkową, czy jak to woli z serwetką ;) Druga  z gładkim boczkiem.


Trzecia większa, do której doczepiłam kwiat:


Nie wiem jak Wy, ale ja już od samego patrzenia czuję przypływ energii!!

Czy jeszcze kupię kolorowy filc? Nie wiem... ale jeśli tak, to na pewno  się o tym przekonacie :)
Pozdrawiam 
Kaśka

wtorek, 4 marca 2014

Okrągła torebka z filcu

Dzisiejszy wpis miał być zupełnie o czymś innym, ale kiedy tylko skończyłam szyć wiedziałam, że ta torebka będzie głównym i jedynym tematem ;)

Nie było łatwo, prób było kilka, ale w końcu udało mi się uszyć okrągłą torebkę!! 
Ciężko się ją szyło z filcu, którego używam, ale było warto:)
Jestem z niej tak zadowolona, że radość z posiadania jej łagodzi ból w nadgarstkach!!!  
Jest niewielka, ma 22 cm średnicy + 5cm z boku. Zapinana na suwak, w środku ma podszewkę i kieszonkę.
Kwiatuszek w jednym z ulubionych kolorów dopina całości :) 


Cóż więcej dodać? Poczułam wiosnę, a nawet lato ;)

Pozdrawiam ciepło:*
Kaśka




wtorek, 11 lutego 2014

Odrobina czerwieni

...tak, by dodać sobie energii.. Oj, gdybyście wiedzieli jak mi się nic nie chce robić.. Pogoda jest tak podła, że ciśnienie mam takie, jakbym go nie miała...  Czerwień jest mocnym kolorem, więc dziś przemycam jej odrobinkę w postaci broszki i kokardki na torebce.





Pozdrawiam :***** 
Kaśka




piątek, 11 stycznia 2013

Zatorebkowałam się

Tak, i to dosłownie!!! Tak mi się fajnie szyje filcowe torebki wg wykroju i wytycznych do tej z poprzedniego wpisu, że powstały kolejne, oczywiście ciutkę inne :))

Grafitowa z kwiatkami z różowego ekozamszu, guziczków oraz z wypustkami po bokach



grafitowa z turkusowym kwiatem i wypustkami

grafitowa z różem i niebieskim

oraz jasnoszara z czarnymi dodatkami. 
Tą ostatnią podrzuciłam wczoraj do sztabu WOŚP na licytację. 
Mam nadzieję, że kobietki chętnie wydadzą na nią kasę ;) 

Każda z nich jest zapinana na suwak, posiada  w środku czarną, pikowaną podszewkę, jedną kieszonkę zapinaną na suwak, dwie mniejsze bez zapięcia a także jedną przegródkę na błyszczyk bądź długopis.
Na razie zostawiam ten model:) Trzeba szyć kolejne modele. Sezon letni zbliża się wielkimi krokami!!

Jak zauważyłyście, zgłosiłam swojego bloga do konkursu na Blog Roku 2012... 
cóż...wiem, że szanse mam marne, ale... widzę w tym korzyści, nie tylko blogowe :)
Mam nadzieję, że jeśli nie ja (hihi) to wygra jakiś blog, który znam i chętnie tam zaglądam:))

Blog Roku 2012

Dziś mijają 2 lata od mojego pierwszego wpisu:))) 
Szykuję już niespodziankę dla Was... tylko nie wyrobiłam się na  dziś z czasem ;)

Pozdrawiam serdecznie
Kasia

czwartek, 20 grudnia 2012

Coś dla siebie..i list od świetego

Tak, w końcu zrobiłam coś dla siebie!!!!! A co!!! Też mi się należy a nie- jak ten szewc z przysłowia...
Sukienki nie skończę do świąt (a już tak nie wiele zostało).. z prostej przyczyny...tej samej co zwykle- muszę sporo spruć, bo jest za duża...  Dla siebie zawsze robię za duże, dla innych za małe.. 
Coś mam nie tak w tych oczach, albo w głowie ;)

Skoro sukienki nie dam rady, to postanowiłam uszyć sobie torebkę.
Zupełnie inną niż zwykle noszę, bo uwielbiam listonoszki! Czarną, bo nie mam...
Ale z czerwonym akcentem, który strasznie mi się spodobał.
Dół torebki, nieregularny, jest z ekoskóry jak również rączki, góra z ekozamszu... reszta- jak widać.




A z tym listem od św. Mikołaja.... cóż... coś musiałam powiedzieć Julii.... że to Mikołaj zamówił u mnie torebki i kosmetyczki, żeby nie burzyć jej tej magii jak zobaczy torebkę jako prezent dla cioci;)
Torebki dla cioci,czyli mojej siostry nie pokażę, niech ma niespodziankę...choć torebka była trudna, a jeszcze trudniej ją sfotografować..i nie wiem, czy będzie zadowolona... starałam się jak przy każdej, ale...
Mikołaj również zamówił torebkę, którą już kiedyś pokazywałam. Ta, rączki ma ze sztruksu.


Oraz kilka kosmetyczek.. Jest ich więcej :) W dodatku fajnie się je szyje.  







Ogólnie znów polubiłam szyć.
Co z resztą widać, bo gdybym tego nie lubiła nie szyłabym nic. Szycie mam w genach, a będąc w II klasie podstawówki pomagałam mamie przy masowej produkcji spodni męskich... Ale to już historia na całkiem osobny post ;) Post o genach :)
Wam, życzę byście się nie przemęczali w ostatnich dniach przed świętami:)

Pozdrawiam ciepło
Kasia




czwartek, 17 maja 2012

Torebka

Dziś będzie o szyciu. Tak, tak o szyciu właśnie:) Ale nie dużo;) bo ja i maszyna nie bardzo się lubimy.. Nie mam cierpliwości do szycia, choć kiedyś wiele fajnych ubrań powstało... Nie wiem jak to się stało, ale nabrałam cierpliwości do szydełka a zgubiłam do maszyny... Jednak już jakiś czas temu postanowiłam, że "pogodzę się" z maszyną i właśnie dziś to się stało:) Uszyłam sobie to:

Torebeczka "przez ramię" z filcu z przypiętym kwiatem 

Torebeczka "do rączki" z ufilcowanym kwiatuszkiem

Torebeczka 2w1- bo to wciąż ta sama torebka!!!
Pasek jak widać jest odpinany, a rączki mogę schować do środka


Wiem, wiem, są niedociągnięcia...ale myślę, że mogłabym bardziej polubić się z tą maszyną, która
jest pewnie starsza ode mnie ;) Następna torebka będzie lepsza:) Tak, planuję następną!!!!
Sama w to nie wierzę!!!
A ta na zdjęciach ma w środku podszewkę z kieszonką i dopinany
futerał na komórkę!!! Powstały jednak po zrobieniu zdjęć;)

Pozdrawiam serdecznie
Kasia



czwartek, 5 kwietnia 2012

Kwiaty, kwiaty i sutasz???

Jarmark był całkiem zaskakujący jeśli chodzi o pogodę- iście prima-aprilisowy ;) Na miejscu musieliśmy odśnieżać miejsce, by postawić namiot :)) Przez cały czas padał śnieg albo świeciło słonko, które wygrało, bo  kiedy odjeżdżaliśmy świeciło  i nie było śladu po białym puchu:))  Ludzie mimo pogody dopisali- no może nie były to tłumy, ale jednak zdawałam sobie sprawę, że w taką pogodę może być różnie, nawet bardzo źle- dlatego efekt końcowy nas zadowolił :)) Zdjęć niestety nie mam, bo po prostu nie wzięłam aparatu, a te w telefonie nie wyszły najlepiej...

Dziś chcę Wam pokazać mój sutaszowy debiut:) ale zanim to nastąpi trochę kwiatów:))

naszyjnik, do którego mam ochotę dorobić jeszcze więcej kwiatów ;)

ten taki...minimalistyczny- delikatne kwiaty, sznureczek blisko szyi, koraliki i supełki;)

broszki :)

 I oto one- pierwsze skończone kolczyki! Podejście nr.... ?? oj, dużo było prób;))


Nie są doskonałe, jeszcze wiele nauki i wprawy przede mną, ale jestem z nich dumna!!
Zapewne powstanie coś jeszcze z sutaszu, bo chciałabym opanować lepiej tą technikę, ale... na razie 
nie czuję do tego mięty;)


Ostatnio udało mi się przeprowadzić wymiankę z  Jomo z bloga Dom Pod Dobrą Nowiną
Ale co dostałam to następnym razem, bo muszę jeszcze raz zrobić fotki a w tej chwili jest to nie możliwe.
Jeśli jesteście bardzo ciekawe - to u Jomo możecie zobaczyć co nie co;)

Teraz już kończę, bo czas mnie goni:))
Pozdrawiam serdecznie 
Kasia

środa, 21 marca 2012

Wiosna więc kwiaty!!!

"Mamusiu przecież wczoraj przyszła wiosna"- powiedziała Jula słysząc rozmowę z TV.
"Tak, kochanie, wczoraj przyszła astronomiczna a dzisiaj kalendarzowa.."- i zanim skończyłam tłumaczyć o co chodzi usłyszałam:
" To mamy dwie wiosny, ale fajowsko!!"

Więc skoro mamy wiosenki w pełni, postanowiłam zrobić sobie przerwę i skrobnąć to i owo na blogu, tak żeby przywołać trzecią wiosnę, prawdziwą, bo zarówno wczoraj jak i dzisiaj pogoda jest beeee!!!
Wiosna, więc kwiaty:))

Brochy

kolczyki




wisząc prezentują się tak:



Witam serdecznie Nowe obserwatorki i dziękuję, że mimo iż częściej mnie nie ma niż jestem to jeszcze zaglądacie i zostawiacie słówko!!! Ja nie bardzo mogę to samo powiedzieć o sobie, bo ostatnio ograniczam sobie bycie w sieci do minimum, gdyż muszę nadrobić dużo, a czasu jakoś tak mało, w dodatku Jula choruje. Jest jednak lepiej - bywa w przedszkolu 6 dni i tylko 2 tygodnie w domu, więc proporcje się zmieniły i mam nadzieję, że to ostatnie choróbsko tej wiosny!!!

Pozdrawiam Was serdecznie i wiosennie
Kasia

piątek, 10 lutego 2012

Kwiatowo:)

Z tęsknoty za wiosną, za kolorami i z potrzeby też;) powstało trochę kwiatów- broszek z filcu. Oto kilka, którym udało mi się zrobić foteczkę;)


Jak większość z Was mam dość mrozów, zimy i brudnego krajobrazu zimy za oknem!!! W mieście nigdy zima nie jest nawet ładna- jest ohydna!!! Co innego na wsi, na polach, na plażach.. i mogę sobie tylko powzdychać, bo i tak jesteśmy z Julą "uziemione" w domu... I dlatego, patrząc na to zdjęcie, zrodził mi się w głowie pewien pomysł...kolorowy pomysł!! Mam nadzieję, że dam radę go wcielić w życie:)

Pozdrawiam cieplutko i słonecznie!! A wszystkich niezapisanych zapraszam na moje candy- jeszcze chwilka jest by się zapisać o TU

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Niespodzianka i "kotlety"

Muszę Wam pokazać to cudo, które dostałam od mojej Mamy!! Po prostu MUSZĘ!! Moja Mama zrobiła mi mega niespodziankę i w końcu zrobiła coś na szydełku dla mnie:) Kiedyś powiedziałam, żeby zrobiła mi obrus szydełkowy na kolędę w ramach prezentu urodzinowego i oto dziś go dostałam!!!

zdjęcia "świeże", bez prasowania i.t.d.





A tu obiecane "kotlety" Julki, które razem-sama to wymyśliła- tworzą całkiem ładnego kwiatka:)
Tak, jestem z niej DUMNA!! 

Z resztą, moja Jula uwielbia zabawy manualnie-artystyczne oraz książki, co bardzo mnie cieszy.
Nie mały problem z Nią ma Mikołaj, bo najbardziej wyczekiwanym prezentem jest prawdziwa wiertarka,
bo ta, którą przyniósł rok temu nie robi dziurek... 

Jula ma się już lepiej, można  powiedzieć, że prawie jest zdrowa. Nie poszła jednak do przedszkola,
bo boję się, że znowu się rozchoruje, a wyjeżdżamy na święta.

Jomo, to prawda, że próbowałam już wielu technik- był  nawet wire wrapping, sutasz, ale totalnie
nie wiem jak zabrać się do decu i karczochów!!!

Pozdrawiam Was serdecznie
Kasia