czwartek, 24 kwietnia 2014

Portfel z filcu

Tak, to było do przewidzenia :) Już kiedy szyłam saszetkę z poprzedniego wpisu wiedziałam, że i portfel będę MUSIAŁA uszyć. A przynajmniej spróbować. Zaczęłam od filcu. Portfeli powstało kilka, z różnymi środkami.  Metodą prób i błędów  otrzymałam portfel, z którego jestem zadowolona i który  najprzyjemniej się szyje.



Zdjęcie środka nie wyszło zbyt  dobrze, ale portfel ma kilka przegródek, w tym jedną zapinaną na suwak.
Przy najbliższej okazji zdjęcie środka wkleję pod tym postem. :)

Tymczasem pozdrawiam i życzę spokojnej nocy :) A na dobranoc  przedświąteczny zachód słońca.


Kaśka


czwartek, 17 kwietnia 2014

Ciut nowości -saszetka, torebka i wisiorki z drucików.

Witajcie:)
Część z Was pewnie  pamięta, że już wcześniej coś tam czyniłam z drucików.. Tym razem wykorzystałam drut aluminiowy i miedziany. Powstało kilka zawieszek, niestety tylko dwie doczekały się zdjęć:





Z tego drugiego nie jestem tak zadowolona,  bo turkusowy drut jest za bardzo "zmiętolony",  ale połączenie tych dwóch kolorów bardzo mnie zadowala :)  Trochę ucierpiały moje palce i paznokcie,  rana się goi i mam nadzieję po świętach bardziej zaszaleć w owijaniu drucików ;)

Tymczasem uszyłam trochę rzeczy. Ba! uszyłam nawet sukienki :) Potrzebowałam też etui na telefon. Nie zawsze mam ochotę brać ze sobą nawet najmniejszą torebkę, więc pomyślałam, żeby uszyć małą saszetkę, w której zmieszczę i telefon, i chusteczki. Później pomyślałam,że fajnie byłoby zrobić przegródkę i kieszonkę na jakieś drobniaki. I uszyłam. .





Saszetka przypomina trochę portfel ;) Wygodnie się trzyma w ręku, ale można też dopiąć smycz i umieścić w torebce, np.: takiej jak poniżej, którą uszyłam do saszetki ;)



W międzyczasie robi się bluzeczka szydełkowa. Prawie sama się robi ;) wzór jest bardzo łatwy i szybko przybywa. Zostały mi tylko rękawy i wykończenie :) I pewnie jadąc dziś do domu na święta, skończę..
Kilka godzin jazdy to czas głównie wykorzystywany na szydełkowanie :)

Pozdrawiam Was baaaardzo serdecznie :)
Kaśka


środa, 2 kwietnia 2014

W kolorach lata :)

Powstała kolejna torebeczka, tym razem w bardziej letnich kolorach. Myślę, że szydełkowe kolczyki kwiaty lub korale "pszczółka" pasują do niej idealnie!! 




Skromniutko dziś, ale to czym chciałam się podzielić znajduje się na jednym zdjęciu ;)

Pozdrawiam słonecznie
Kaśka

poniedziałek, 31 marca 2014

Łączka :)

Kiedy go zobaczyłam poczułam jak zaczyna szybciej pulsować mi krew a brzuszku fruwają motylki:) I nie chodzi tu o mojego ślubnego!! Chodzi o ... MATERIAŁ!! Jest idealny!! Oczami wyobraźni już zobaczyłam trzy wersje torebek:) I już miałam kliknąć by kupić, kiedy opanowałam się i przemyślałam sprawę. No, bo co będzie jak nie wyjdzie?! Szkoda materiału i kasy.. Przemyślałam- miałam na to całą noc :)  Poszukałam w szafie odpowiedniego materiału- trafiło na łączkę, do której też wzdychałam kiedy ją kupowałam;)
I powstała taka oto torebeczka:






Środek jest jak widać. Pasek docelowo będzie odpinany, by w razie potrzeby nosić torebkę w dłoni. 
Torebkę usztywniłam grubym filcem technicznym, ale chcę wypróbować coś innego.. Muszę tylko "skoczyć" do sklepu. Materiału było nie wiele, ale wystarczy na jeszcze jedną torebkę :) Osobiście bardzo podoba mi się łańcuszek, niestety, mam go ograniczoną ilość.. 


Myślę, że spokojnie mogę kupić TEN materiał, przez którego nie spałam pół nocy:) 
Mało tego, mam ochotę szyć więcej takich kolorowych torebek!!! 

Pozdrawiam wiosennie :)
Kaśka

wtorek, 25 marca 2014

Energetycznie

Pogoda jest jak każdy widzi.. W Olsztynie pochmurno i deszczowo. Nocne bębnienie deszczu o parapet nie pozwala spać a dzień nie poprawia nastroju. Dlatego dziś chcę Was uraczyć małą dawką energii, która płynie z czerwonego koloru :) Będą torebki z czerwonego melanżowego filcu, który kupiłam na próbę.. Kolor bardzo mi się podoba.  Powstały trzy torebki:

Listonoszki : jedna z aplikacją szydełkową, czy jak to woli z serwetką ;) Druga  z gładkim boczkiem.


Trzecia większa, do której doczepiłam kwiat:


Nie wiem jak Wy, ale ja już od samego patrzenia czuję przypływ energii!!

Czy jeszcze kupię kolorowy filc? Nie wiem... ale jeśli tak, to na pewno  się o tym przekonacie :)
Pozdrawiam 
Kaśka

środa, 19 marca 2014

Torebki i kolczyki

Torebki są jeszcze "gorące" :)




 Z dodatkami pastelowymi - dziś słyszałam, że pastele są modne wiosną !!

I dodatkiem czerni;



W środku jest bawełniana podszewka i kieszonka dwudzielna. Obie są zapinane na suwak a klapka ma zapięcie magnetyczne. Nie są duże :)



Powstały na wzór, który szyłam latem. Zmieniłam tylko klapkę i dodatki, może trochę wielkość.. 



A skoro nawiązałam do lata, to powstają też letnie- duże- kolorowe- kolczyki:



Powstają też inne moje "twory". Nazbierało się ich całkiem sporo. Tylko nie ma kto zrobić zdjęć i wrzucić na strony.. Cóż, przyznaję, że każdą wolną chwilę kiedy jest jasno poświęcam na szycie. Przy mojej głównej maszynie nie ma światła, więc mogę szyć tylko w dzień. A wieczór to nie najlepsza pora na zdjęcia. Za to zaczyna się pora na dzierganie- oczywiście przy lampce i kiedy Jula śpi ;)

Czekam na jeszcze dłuższy dzień, to może chociaż część Wam pokażę :)

Pozdrawiam serdecznie
Kaśka :*



wtorek, 4 marca 2014

Okrągła torebka z filcu

Dzisiejszy wpis miał być zupełnie o czymś innym, ale kiedy tylko skończyłam szyć wiedziałam, że ta torebka będzie głównym i jedynym tematem ;)

Nie było łatwo, prób było kilka, ale w końcu udało mi się uszyć okrągłą torebkę!! 
Ciężko się ją szyło z filcu, którego używam, ale było warto:)
Jestem z niej tak zadowolona, że radość z posiadania jej łagodzi ból w nadgarstkach!!!  
Jest niewielka, ma 22 cm średnicy + 5cm z boku. Zapinana na suwak, w środku ma podszewkę i kieszonkę.
Kwiatuszek w jednym z ulubionych kolorów dopina całości :) 


Cóż więcej dodać? Poczułam wiosnę, a nawet lato ;)

Pozdrawiam ciepło:*
Kaśka




piątek, 28 lutego 2014

Torebka szydełkowa.

Zupełnie inaczej miała wyglądać. Wymyśliłam sobie torebkę w stylu marynistycznym, no ale zamiast sznurka w kolorze ciemnego niebieskiego otrzymałam fiolet... Hmm, coś trzeba było zrobić. Dziergałam bez planu, ot tak, zwykłe słupki. I oto jest!!









Wydziergałam ją ze sznurka poliestrowego 5 mm, który podczas pracy  wyciągał się i był trochę wiotki.  Nie przeszkadzało mi to w dzierganiu, ale nastawiałam się na coś innego, bo sznurek, którego kiedyś używałam był sztywniejszy. Tak już jest, co sklep to inny sznurek, a zakupy przez internet nijak się mają do zakupów w sklepie stacjonarnym. Niemniej jednak, nie narzekam.  Mam jeszcze dwa kolorki :)
Torebka ma w środku podszewkę, 3 kieszonki i jest zapinana na suwak. 

Pozdrawiam Was serdecznie i ciepło:)
Kasia


wtorek, 11 lutego 2014

Odrobina czerwieni

...tak, by dodać sobie energii.. Oj, gdybyście wiedzieli jak mi się nic nie chce robić.. Pogoda jest tak podła, że ciśnienie mam takie, jakbym go nie miała...  Czerwień jest mocnym kolorem, więc dziś przemycam jej odrobinkę w postaci broszki i kokardki na torebce.





Pozdrawiam :***** 
Kaśka




wtorek, 28 stycznia 2014

Tuniczka,kolczyki i włóczka z SH

Tuniczkę zrobiłam dla Julii. Szara, bo akurat taką włóczkę "upolowałam" w SH. 3 moteczki całkiem nowiuśkie w cenie 1 motka w pasmanterii.. Grzechem byłoby nie kupić a szary do wszystkiego pasuje, nawet do pięcioletniej dziewczynki :)  Trzy sztuki kwiatuszków to wersja robocza- ostatecznie na tunice jest jeden kwiatuszek a dwa pozostałe ozdobią spineczki :)






Poczyniłam też kolczyki z sutaszu, które były prezentem dla mojej Mamy:) 
Była zadowolona, ale ja nie do końca, zastanawiam się kiedy nauczę się szyć ślimaczki...?



Będąc w SH kupiłam również 60 dag włóczki w rewelacyjnej cenie.
Włóczka ma chyba trochę lat, sądząc po banderoli wokół niej, cenie i przepisie prania, ale bardzo mi się spodobała:) I przypomniało mi się dzieciństwo, kiedy trzymałam włóczkę na rękach i nie mogłam się doczekać aż kłębuszki się zwiną... Ja nie dręczyłam Julii, poradziłam sobie :)  Tylko pewnie kolejnej zimy doczekam nim zrobię swój wymarzony sweter.. no chyba, że zrobię podwójnie..




Przyznam się, że kupiłam kolejne motki włóczek- 2 moteczki wełenki, 4 moteczki różowej bawełny. Wszystko nowe, z banderolkami ,bawełna to jeszcze w fabrycznym woreczku, tylko... sklep jest z rzeczami używanymi. Cena boska- za każdym razem  za wszystko płacę tyle, ile w normalnym sklepie zapłaciłabym za 1 motek!!! No i jak tu nie kupić???

Pozdrawiam serdecznie i ciepło :)